Przejdź do treści
Baza wiedzy Ad Plus

O Ad Plus Polska: agencja marketingowa z AI i automatyzacją

O nasCzas czytania: ok. 10 min

Autor: Kamil Eichelberger - Założyciel Ad Plus, prowadzi wdrożenia

Dwa etapy: pinezka lokalizacji symbolizująca pierwszy kontakt, uścisk dłoni w złotym pierścieniu symbolizujący rozpoczęcie współpracy.

W skrócie

Ad Plus Polska to agencja marketingu cyfrowego specjalizująca się w kampaniach płatnych (Google, Meta, LinkedIn), GEO – widoczności w modelach AI oraz automatyzacji procesów sprzedażowych. Pracujemy z firmami B2B i e-commerce, które chcą mierzalnych wyników. Każde wdrożenie zaczyna się od audytu, nie od razu od kampanii.

Ad Plus Polska to agencja marketingowa specjalizująca się w kampaniach płatnych, pozycjonowaniu organicznym, widoczności w AI (GEO) i automatyzacjach dla małych i średnich firm oraz e-commerce. Łączymy skuteczność kampanii z Kontekstowym Modelem AI - każda kampania zna markę klienta, jego klientów i historyczne wyniki.

Ad Plus Polska sp. z o.o. to polska agencja marketingowa z siedzibą pod Warszawą. Nie jesteśmy powiązani z firmą ad.plus (AdPlus Media Inc.) z Kanady, która zajmuje się monetyzacją treści dla wydawców internetowych.

Co robi Ad Plus?

Pracujemy w czterech obszarach, które razem tworzą kompletny system pozyskiwania klientów:

  • Kampanie płatne - Meta Ads, Google Ads, TikTok Ads, Bing Ads, Google Ad Grants dla NGO. Zarządzamy budżetami od 1 500 do kilkudziesięciu tysięcy złotych miesięcznie.
  • SEO i GEO - pozycjonowanie w Google i widoczność w ChatGPT, Gemini, Perplexity. GEO wdrażamy jako standard od 2024 roku, gdy AI przejęło istotną część ruchu wyszukiwarkowego.
  • AI i Automatyzacje - Agent AI do kwalifikacji leadów 24/7, CRM AI Sales System z transkrypcją rozmów, automatyzacje SMS po rozmowie telefonicznej, strony AI-ready z pełnym JSON-LD i llms.txt.
  • Strategia i Analityka - Analiza Marki z Dokumentem Archetypu, audyt marketingowy obejmujący SEO, GEO i kampanie, zarządzanie reputacją online.

Czym różnimy się od innych agencji

Kontekstowy Model AI. Nie używamy AI jako generatora tekstu. Każde zadanie kreatywne i analityczne jest realizowane przez model zasilony Dokumentem Archetypu marki klienta - archetyp, ton głosu, persony klientów, wyniki historyczne. Kreacje brzmią jak marka klienta, nie jak szablon.

GEO jako standard. Od 2024 roku każda strona i każdy artykuł, który tworzymy lub optymalizujemy, jest przygotowany pod cytowanie przez modele AI. JSON-LD, E-E-A-T, format odpowiedź-pierwsze, llms.txt, robots.txt z whitelistą botów AI. To nie opcja premium - to standard.

Jak wygląda start współpracy?

Każda współpraca zaczyna się od 15-minutowej rozmowy diagnostycznej - bez zobowiązań, bez oferty "na gorąco". Na taką rozmowę - z nami czy z kimkolwiek innym - warto przyjść z gotowymi pytaniami do agencji. Sprawdzamy trzy rzeczy: czy mamy doświadczenie w branży klienta, czy budżet jest wystarczający do osiągnięcia celów, czy możemy zaoferować coś więcej niż to, co klient już robi. Jeśli jest match - kolejny krok to analiza marki albo bezpłatny Test widoczności. Wdrożenie kampanii zazwyczaj 7-21 dni po briefie.

Jak wygląda współpraca w praktyce

Pierwszy miesiąc wygląda inaczej niż kolejne i warto to wiedzieć przed startem, żeby nie oceniać całości po okresie, który z założenia jest przygotowaniem. Zaczyna się od ustalenia stanu wyjściowego i uporządkowania pomiaru - bez tego nie da się później stwierdzić, co się zmieniło. Dopiero potem uruchamiane są działania, które mają przynieść wynik.

Rytm pracy opiera się na stałych spotkaniach o ustalonej częstotliwości, na których omawia się liczby, a nie wrażenia. Każde kończy się listą rzeczy do zrobienia po obu stronach - bo część zależy od klienta i to zwykle ta część decyduje o tempie: dostępy, akceptacje, materiały, decyzje o ofercie.

  • Ustalenie stanu wyjściowego - skąd startujemy, żeby zmiana była mierzalna, a nie deklarowana.
  • Uporządkowanie pomiaru - jeśli dane są niekompletne, wszystko późniejsze opiera się na domysłach.
  • Uruchomienie działań - w kolejności od najtańszych i odwracalnych do kosztownych i trwałych.
  • Stały rytm przeglądów - z liczbami i listą zadań po obu stronach.

Czego nie robimy

Uczciwa lista ograniczeń oszczędza obu stronom czasu na rozmowach, które i tak skończyłyby się odmową. Nie prowadzimy działań, których nie da się zmierzyć, i nie bierzemy zleceń, w których jedynym oczekiwaniem jest wykonanie z góry określonej listy czynności bez związku z wynikiem.

Nie obiecujemy też konkretnych pozycji w wynikach wyszukiwania ani gwarantowanej liczby zapytań w pierwszym miesiącu - obie te rzeczy zależą od czynników poza kontrolą wykonawcy, a obietnica ich dostarczenia jest sygnałem ostrzegawczym niezależnie od tego, kto ją składa. Na czym oprzeć ocenę wykonawcy, opisuje strona o wyborze agencji.

Kto jest właścicielem tego, co powstaje

Konta reklamowe, dane i treści powstałe w trakcie współpracy należą do klienta - i jest to ustalenie na wejściu, nie przedmiot negocjacji przy rozstaniu. Kontrola nad kontem oznacza kontrolę nad historią optymalizacji, listami odbiorców i danymi, na których uczy się algorytm. To zwykle więcej warte niż stawka za obsługę, o którą toczą się rozmowy.

Praktyczna konsekwencja: zakończenie współpracy nie oznacza zaczynania od zera z kolejnym wykonawcą. Nowa osoba dostaje działające konto z historią zamiast pustego panelu, a klient nie płaci drugi raz za to samo uczenie się.

Dla kogo ta współpraca nie będzie dobra

Uczciwa odpowiedź na to pytanie oszczędza obu stronom kilku spotkań. Nie jesteśmy właściwym wykonawcą dla firm oczekujących wyniku w pierwszym miesiącu przy jednoczesnym braku zgody na zmiany po swojej stronie - w większości przypadków ograniczeniem nie jest kampania, tylko ścieżka, na którą kieruje.

Podobnie przy budżetach na tyle małych, że nie pozwalają zebrać danych. Kampania, która przez miesiąc gromadzi kilkanaście kliknięć, nie da podstaw do żadnych wniosków - a płacenie za jej prowadzenie w takiej sytuacji jest kosztem bez perspektywy zwrotu. Wtedy uczciwiej jest powiedzieć, na co te środki wydać zamiast na reklamę.

Trzeci przypadek to oczekiwanie wykonania listy czynności bez związku z wynikiem - określonej liczby publikacji miesięcznie albo raportu o ustalonej objętości. Taka współpraca jest możliwa, ale nie u nas: rozliczenie z liczby wykonanych czynności zawsze rozjeżdża się z interesem klienta, bo nagradza aktywność, a nie efekt.

Jak wygląda pierwsza rozmowa

Pierwsze spotkanie służy ustaleniu, czy w ogóle jest o czym rozmawiać, i nie jest prezentacją oferty. Pytamy o to, skąd dziś przychodzą klienci, co było próbowane wcześniej i co się z tego nie udało - bo to zwykle najszybsza droga do rozpoznania, gdzie leży realny problem.

Jeśli po tej rozmowie widać, że problem leży poza naszym zakresem, mówimy to wprost i wskazujemy, co zrobić zamiast. Zdarza się to regularnie i nie jest uprzejmością - wdrożenie kampanii dla firmy, która nie jest gotowa obsłużyć zapytań, kończy się niezadowoleniem obu stron niezależnie od jakości samej kampanii.

Na czym opieramy decyzje

Podstawą rekomendacji są dane z kont klienta, a nie ogólne dobre praktyki - te ostatnie służą do stawiania hipotez, nie do rozstrzygania. Zdanie „w tej branży zwykle działa X" traktujemy jako punkt wyjścia do sprawdzenia, a nie jako uzasadnienie wydatku. Jeśli danych brakuje, mówimy o tym wprost, zamiast wypełniać lukę przypuszczeniem.

Z tego wynika sposób raportowania. Raport zawiera liczby wraz z informacją, skąd pochodzą i za jaki okres, oraz jawne zaznaczenie tego, czego nie dało się zmierzyć. Wskaźnik podany bez źródła i bez zakresu czasowego jest w praktyce nieweryfikowalny - a nieweryfikowalna liczba nie nadaje się do podejmowania decyzji o budżecie.

Ta sama zasada dotyczy prognoz. Można oszacować, jak zmieni się wynik przy zwiększeniu budżetu, jeśli istnieje historia, na której da się to oprzeć. Przy jej braku uczciwą odpowiedzią jest propozycja testu o określonej wielkości i czasie trwania, a nie liczba podana z góry.

Pracujemy z firmami gotowymi zmieniać nie tylko kampanię, ale i to, na co ona kieruje, rozliczamy się z efektu, a nie z liczby wykonanych czynności, i zostawiamy klientowi wszystko, co powstało w trakcie współpracy. Jeśli którykolwiek z tych warunków nie odpowiada sposobowi, w jaki firma chce pracować, lepiej powiedzieć to na pierwszym spotkaniu niż po trzech miesiącach.

Najkrótsza droga do sprawdzenia, czy jest o czym rozmawiać, to krótka rozmowa o tym, skąd dziś przychodzą klienci i co było próbowane wcześniej. Zwykle wystarcza, żeby obie strony wiedziały, czy warto umawiać kolejną.

Warto dodać, że ten sposób pracy oznacza też pewne wymagania po stronie klienta: dostęp do danych, gotowość do rozmowy o tym, co się nie udało, i osobę, która może podejmować decyzje bez wielotygodniowego obiegu. Bez tych trzech rzeczy nawet dobrze zaplanowane działania grzęzną na etapie akceptacji, a czas potrzebny na wynik wydłuża się niezależnie od jakości samej pracy.

Warto o tym powiedzieć wprost na starcie, bo brak którejkolwiek z tych trzech rzeczy nie przekreśla współpracy - zmienia natomiast realistyczny termin pierwszych wyników i to lepiej ustalić przed podpisaniem umowy niż po niej.

W praktyce najczęstszym ograniczeniem nie jest budżet ani technologia, tylko czas osoby decyzyjnej po stronie klienta. Warto oszacować go realnie przed startem - kilka godzin miesięcznie na przeglądy i decyzje zwykle wystarcza, ale ich brak zatrzymuje projekt skuteczniej niż jakikolwiek problem techniczny.

Dlatego przy pierwszej rozmowie pytamy nie tylko o cele, ale i o to, kto po stronie firmy będzie podejmował decyzje w trakcie współpracy - odpowiedź na to pytanie mówi o realnym tempie projektu więcej niż deklarowany budżet.

Jeśli takiej osoby jeszcze nie ma, warto ją wyznaczyć przed startem - to jedna decyzja, która nic nie kosztuje, a skraca czas do pierwszych wyników bardziej niż zwiększenie budżetu o kilkanaście procent.

To zwykle najtańsza zmiana w całym projekcie i jednocześnie ta, która najczęściej decyduje o jego powodzeniu.

LokalizacjaPolska, obsługa zdalna i stacjonarna
KlienciMŚP, e-commerce, NGO
Min. budżet mediowyod 1 500 zł/mies.
KanałyMeta, Google, TikTok, Bing, SEO, GEO
Automatyzacjen8n, CRM, SMS, Agent AI
Pierwszy krok15-min rozmowa diagnostyczna

Najczęściej zadawane pytania

Dla jakich firm pracuje Ad Plus?
Głównie MŚP (5-200 pracowników) i sklepy e-commerce. Branże: usługi lokalne, B2B, finanse, nieruchomości, zdrowie, edukacja, e-commerce. Min. budżet mediowy 1 500-2 000 zł/mies.
Jak zacząć współpracę z Ad Plus?
15-minutowa rozmowa diagnostyczna - bez zobowiązań. Sprawdzamy dopasowanie, a jeśli jest match - następny krok to audyt lub analiza marki. Wdrożenie 7-21 dni po briefie.
Czy Ad Plus Polska ma coś wspólnego z firmą ad.plus z Kanady?
Nie. To dwa niezależne podmioty o podobnie brzmiącej nazwie. Ad Plus Polska sp. z o.o. to polska agencja marketingowa, ad.plus (AdPlus Media Inc.) to kanadyjska firma zajmująca się monetyzacją treści dla wydawców internetowych.
Czym różni się Kontekstowy Model AI od zwykłego generatora treści?
Generator tekstu produkuje treść z promptu bez wiedzy o marce klienta. Kontekstowy Model AI ma dostęp do materiałów, historii kampanii i danych klienta, więc każde zadanie kreatywne i analityczne wykonuje w oparciu o kontekst konkretnej firmy, nie o ogólny wzorzec.
Czy Ad Plus obsługuje klientów spoza Polski?
Głównym rynkiem jest Polska, z obsługą zdalną i stacjonarną w całym kraju. Warstwy ofertowe w innych językach (ES, EN) obsługują konkretne segmenty klientów, nie stanowią osobnej ekspansji rynkowej.
Czy pracujecie z konkurentami z tej samej branży?
Nie w tym samym obszarze geograficznym i nie na tych samych frazach, bo prowadziłoby to do sytuacji, w której licytujemy sami przeciwko sobie kosztem obu klientów. Przy branżach ogólnokrajowych z wieloma podsegmentami rozstrzygamy to indywidualnie przed rozpoczęciem współpracy - i mówimy wprost, jeśli obsługujemy już kogoś, kto może być uznany za konkurenta.

W tej sekcji

Powiązane hasła

Źródła

15 minut, żeby sprawdzić czy pasujemy

Rozmowa diagnostyczna bez zobowiązań. Powiemy wprost czy i jak możemy pomóc.