Przejdź do treści
Baza wiedzy Ad Plus

Jak wybrać agencję marketingową: 7 pytań przed podpisaniem umowy

EdukacjaCzas czytania: ok. 17 min

Autor: Kamil Eichelberger - Założyciel Ad Plus, prowadzi wdrożenia

Dokument z czerwoną flagą ostrzegawczą po lewej symbolizujący ryzykowną umowę, po prawej dokument z tarczą i checkmarkiem w złotym pierścieniu.

W skrócie

Wybór agencji marketingowej to decyzja, która wpływa na budżet i wyniki na lata. Siedem pytań rozstrzyga najwięcej: kto realnie prowadzi konto, jakie ma wyniki w Twojej branży, czyją własnością są konta reklamowe, co dokładnie zobaczysz w raporcie i co się stanie, gdy wyniki nie dowiozą. Model rozliczenia decyduje o tym, na czym agencja zarabia, więc czytaj go jak opis zachowania, nie jak cennik.

Zła agencja kosztuje więcej niż brak agencji - przepalony budżet, stracony czas i konieczność odbudowywania kampanii od zera. Siedem pytań poniżej pozwala odróżnić agencję, która dowozi wyniki, od agencji, która sprzedaje raporty. Zadaj je przed podpisaniem jakiejkolwiek umowy - odpowiedzi kosztują kwadrans, a nietrafiona decyzja kosztuje kwartał.

Dalej znajdziesz to, co zwykle wychodzi dopiero w trakcie współpracy: jak działają trzy modele rozliczeń i który z nich ustawia interesy po tej samej stronie, co powinien zawierać raport miesięczny, po czym poznać, że współpraca się wyczerpała, i jak przekazać konta przy zmianie wykonawcy bez utraty historii.

Skąd brać kandydatów na krótką listę

Trzy agencje to rozsądna liczba do porównania: przy dwóch nie widać rozrzutu, przy pięciu proces rozłazi się na miesiąc i decyzja zapada ze zmęczenia. Skąd je wziąć, w kolejności od najbardziej do najmniej wiarygodnego źródła:

  1. Polecenie od firmy o podobnym modelu, nie o podobnej wielkości - liczy się to, czy sprzedaje długo i przez kontakt, czy szybko i przez koszyk; agencja dobra w e-commerce nie musi być dobra w usługach B2B
  2. Firmy, które widzisz w wynikach na swoje frazy - nie po to, żeby je podpatrywać, tylko żeby sprawdzić, kto prowadzi ich kampanie i treści
  3. Publiczne materiały agencji - artykuły, wystąpienia, case studies z liczbami; agencja, która potrafi wytłumaczyć, jak liczy koszt leada, zwykle też umie go liczyć
  4. Rankingi i katalogi - traktuj jako listę nazw do sprawdzenia, nie jako ocenę; pozycja bywa płatna, a kryteria rzadko są opisane

Odsiew przed pierwszym spotkaniem zajmuje kwadrans na kandydata: wejdź na stronę agencji i sprawdź, czy da się z niej ustalić, kto tam pracuje, gdzie firma jest zarejestrowana i dla kogo pracowała. Brak nazwisk, brak danych rejestrowych i portfolio złożone z samych logotypów bez opisu współpracy to trzy sygnały, które oszczędzają godzinę rozmowy.

Co przygotować przed pierwszą rozmową

Jakość oferty zależy od jakości briefu bardziej niż od tego, ile agencji zapytasz. Agencja, która dostaje „chcemy więcej klientów", zgaduje - i wycenia zgadywanie, zwykle w górę. Cztery rzeczy, które warto mieć przed pierwszym spotkaniem, nawet jeśli będą przybliżone:

  • Ile jest wart klient - średnia wartość zamówienia albo umowy i to, ile razy klient wraca; bez tego nikt nie powie, czy lead za 200 zł jest tani, czy drogi
  • Co się dzieje po zapytaniu - kto oddzwania, w jakim czasie, jaka część zapytań kończy się sprzedażą; to ustawia realny cel kampanii
  • Co już próbowaliście - konta z historią, nawet nieudaną, są warte więcej niż czysta karta, bo skracają fazę uczenia
  • Budżet, którym realnie dysponujecie - podany wprost, nie wyciągany z agencji pytaniem „a ile to kosztuje"; oferta pod nieznany budżet jest zawsze albo za duża, albo za ostrożna

Jeśli którejś z tych liczb nie znasz, to jest wynik sam w sobie - i pierwszy temat do rozstrzygnięcia przed uruchomieniem jakiejkolwiek kampanii. Uruchomienie reklam przed policzeniem wartości klienta kończy się sporem o to, czy wynik jest dobry, którego nie da się rozstrzygnąć, bo nie ma do czego przyłożyć.

7 pytań, które musisz zadać każdej agencji

1. Kto będzie prowadził moje konto? W wielu agencjach sprzedaje senior, prowadzi junior z 3-miesięcznym stażem. Zapytaj o konkretną osobę, jej doświadczenie i ile kont jednocześnie obsługuje. Powyżej 15-20 kont na jednego specjalistę jakość spada - nie dlatego, że specjalista jest słaby, tylko dlatego, że na jedno konto zostaje kilkadziesiąt minut tygodniowo, a to czas na przejrzenie raportu, nie na optymalizację. Poproś o imię i nazwisko oraz o to, żeby ta osoba była na spotkaniu wdrożeniowym. Odpowiedź „przydzielimy opiekuna po podpisaniu umowy" znaczy, że nikt jeszcze nie wie, kto to będzie.

2. Jakie mierzalne wyniki osiągnęliście dla klientów z mojej branży? Każda agencja ma portfolio. Zapytaj o konkretne liczby: CPL przed i po, ROAS w konkretnym kwartale, wzrost liczby leadów. Ogólne opisy bez liczb nic nie znaczą. Dopytaj też o punkt odniesienia - „obniżyliśmy CPL o 40%" znaczy co innego przy starcie z 300 zł, a co innego przy starcie z 30 zł. Jeśli agencja nie ma doświadczenia dokładnie w Twojej branży, to nie jest dyskwalifikacja; brak umiejętności opowiedzenia, czego się w niej spodziewa i skąd to wie - już tak.

3. Czy mogę porozmawiać z Waszym obecnym klientem z podobnej branży? Agencja, która ma rzeczywiste wyniki, chętnie poda kontakt. Agencja, która tego nie zrobi lub „sprawdzi czy klient wyraża zgodę" i nigdy nie wróci z odpowiedzią - ma coś do ukrycia. Gdy dostaniesz kontakt, zapytaj o rzeczy, których nie ma w case study: jak wygląda kontakt przy problemie, ile trwa odpowiedź na maila, co się stało, gdy wyniki spadły. Referencja, która mówi wyłącznie dobrze i ogólnie, jest mniej warta niż taka, która potrafi wskazać jedną rzecz, która nie wyszła, i to, jak agencja się z nią obeszła.

4. Kto jest właścicielem kont reklamowych? Zawsze Ty. Google Ads, Meta Business Manager, TikTok - wszystkie konta powinny być na Twoje dane. Agencja dostaje dostęp jako partner. Jeśli konto jest zakładane na dane agencji - przy zmianie partnera tracisz historię i dane optymalizacji, a algorytmy uczą się od zera. To samo dotyczy analityki, tag managera, konta w Search Console i domeny. Zapisz w umowie nie tylko własność, ale też termin przekazania dostępów po zakończeniu współpracy.

5. Jak wygląda raportowanie i co będę w nim widział? Dobry raport pokazuje: CPL lub ROAS per kanał i kampania, trend miesiąc do miesiąca, co było testowane i jakie wnioski. Zły raport: „wyświetlenia: 150 000, kliknięcia: 3 200" - bez interpretacji, bez konwersji, bez rekomendacji. Poproś o przykładowy raport innego klienta z zamazanymi danymi jeszcze przed podpisaniem umowy. To jedno pytanie odsiewa więcej agencji niż wszystkie pozostałe razem, bo raport jest jedyną rzeczą, którą naprawdę dostajesz co miesiąc.

6. Co się dzieje jeśli wyniki są poniżej celu przez 90 dni? Dobra agencja ma protokół działania: analiza przyczyny, zmiana strategii, eskalacja. Zapytaj też o klauzulę wyjścia: czy możesz rozwiązać umowę bez kary jeśli wyniki są poniżej uzgodnionych KPI. Uwaga na drugą stronę tej rozmowy - żeby klauzula miała sens, KPI musi być ustalone po audycie i zapisane liczbą, nie zdaniem. „Wzrost liczby zapytań" nie jest KPI. „CPL poniżej 180 zł przy budżecie 8 000 zł miesięcznie" - jest.

7. Jaki jest Wasz model wynagrodzenia? Abonament, procent od budżetu czy wyniki? Każdy model ma wady i zalety - rozpisane w następnej sekcji. Uważaj na modele, w których agencja zarabia więcej gdy zwiększa budżet bez względu na zwrot - to konflikt interesów wpisany w umowę, a nie zła wola konkretnej osoby.

Modele rozliczeń: abonament, procent od budżetu, success fee

Model wynagrodzenia decyduje o tym, na czym agencja zarabia - a więc o tym, co będzie robić, gdy nikt nie patrzy. Nie ma modelu uczciwego z definicji; każdy premiuje inne zachowanie i każdy da się zepsuć złym zapisem.

Abonament (stała kwota)Przewidywalny koszt po obu stronach, agencja nie zarabia na podnoszeniu budżetu. Ryzyko: przy stałej kwocie opłaca się poświęcić kontu tyle czasu, ile trzeba, żeby klient nie odszedł - nie tyle, ile trzeba, żeby wyniki rosły. Zabezpieczenie: zapisany zakres prac i minimalna liczba godzin lub konkretnych działań w miesiącu.
Procent od budżetu reklamowegoProsty w rozliczeniu i popularny przy dużych budżetach. Wada jest wpisana w konstrukcję: im większy budżet, tym większe wynagrodzenie, niezależnie od zwrotu. Zabezpieczenie: próg, powyżej którego procent maleje, albo powiązanie części wynagrodzenia z CPL/ROAS.
Success fee (za wynik)Interesy najbliżej siebie, ale tylko gdy wynik jest mierzony na końcu lejka. Rozliczenie za lead premiuje ilość kosztem jakości - agencja dowozi formularze, handlowiec dzwoni do przypadkowych osób. Zabezpieczenie: rozliczenie za lead zakwalifikowany wg kryteriów zapisanych w umowie, nie za każdy wypełniony formularz.
Model mieszanyNajczęstszy w praktyce: niższy abonament plus premia za przekroczenie progu. Działa, jeśli próg wynika z audytu, a nie z negocjacji na pierwszym spotkaniu. Jeśli próg jest ustawiony poniżej dzisiejszego wyniku, premia jest podwyżką za utrzymanie stanu.

Niezależnie od modelu zapytaj o dwie rzeczy osobno: ile kosztuje praca agencji i ile z Twoich pieniędzy trafia do platform reklamowych. Faktura, która pokazuje jedną kwotę „za kampanie", uniemożliwia policzenie realnego kosztu pozyskania klienta - a to jedyna liczba, która na końcu decyduje o kontynuacji. Definicje wskaźników, które w tej rozmowie padną, są w słowniku wskaźników marketingowych.

Jak porównać dwie oferty, które wyglądają podobnie

Oferty agencji porównuje się źle, bo najłatwiej porównywalna jest kwota, a ona mówi najmniej. Trzy wymiary, które realnie różnicują, a które trzeba wydobyć pytaniem, bo rzadko stoją w dokumencie wprost:

Czas na Twoim koncieIle godzin miesięcznie i czyich. Ta sama kwota bywa dziesięcioma godzinami seniora albo trzydziestoma juniora - i to jest realna różnica między ofertami, nie cena.
Co się dzieje bez Twojego pytaniaCzy testy, zmiany i rekomendacje są w zakresie, czy wchodzą jako dodatkowe zlecenie. Oferta bez zapisanej częstotliwości działań opisuje gotowość, nie pracę.
Kto odpowiada za pomiarKto konfiguruje konwersje i pilnuje, żeby dane się zgadzały. Gdy nikt - obie strony będą się spierać o liczby zamiast o wyniki.

Praktyczny sposób na sprowadzenie ofert do wspólnego mianownika: poproś każdą agencję o opis pierwszych trzydziestu dni w punktach, z terminami. Dokument różnicuje się natychmiast - jedni napiszą audyt, konfigurację pomiaru i pierwsze testy z datami, drudzy „wdrożenie kampanii i optymalizacja".

Co powinien zawierać raport miesięczny

Raport jest produktem, za który płacisz co miesiąc równie realnie jak za same kampanie. Dobry mieści się na dwóch stronach i odpowiada na cztery pytania: co się wydarzyło, dlaczego, co z tego wynika i co robimy dalej.

  • Koszt na końcu lejka, nie na początku - CPL lub CPA per kanał i per kampania, nie sumaryczny koszt kliknięć
  • Trend, nie zdjęcie - te same wskaźniki miesiąc do miesiąca, żeby dało się odróżnić sezon od zmiany, którą wprowadziła agencja
  • Lista testów z wnioskiem - co testowano, co wygrało, co zostaje na stałe; brak testów w raporcie to informacja sama w sobie
  • Rekomendacje na kolejny miesiąc z priorytetem - trzy rzeczy w kolejności, nie dwadzieścia bez wskazania, od czego zacząć
  • Dostęp do danych źródłowych - konto reklamowe i analityka otwarte dla Ciebie w czasie rzeczywistym, żeby raport dało się sprawdzić, a nie tylko przeczytać

Czego w raporcie nie powinno być: wskaźników, które rosną zawsze i nic nie kosztują (wyświetlenia, zasięg, liczba obserwujących) podanych jako wynik pracy. Są przydatne przy diagnozie, nie jako dowód skuteczności. Jeśli raport otwiera się od nich, a konwersje są na trzeciej stronie, kolejność nie jest przypadkowa.

Czerwone flagi w umowach agencyjnych

  • Konta reklamowe zakładane na dane agencji
  • Brak możliwości wyjścia z umowy bez kary przez 12 miesięcy bez klauzuli KPI
  • Wynagrodzenie jako procent od budżetu bez powiązania z wynikami
  • Raporty pokazujące tylko wyświetlenia i kliknięcia - bez konwersji i kosztów
  • Brak dostępu do kont reklamowych dla klienta w czasie rzeczywistym
  • Gwarancje wyników bez wcześniejszego audytu i analizy branży
  • Okres wypowiedzenia dłuższy niż trzy miesiące przy umowie na czas nieokreślony
  • Zakres prac opisany wyłącznie ogólnikami („prowadzenie kampanii", „opieka nad kontem") bez liczby działań albo godzin
  • Zakaz kontaktu z poprzednim wykonawcą albo z klientami agencji

Żadna z tych rzeczy z osobna nie przesądza o oszustwie - w każdej można wskazać sytuację, w której ma uzasadnienie. Problem zaczyna się przy trzech naraz, bo wtedy przestają być przypadkiem i zaczynają być konstrukcją, która przerzuca całe ryzyko na jedną stronę.

Zapisy umowy, o które warto się upomnieć

Konta reklamoweZawsze własnością klienta, z terminem przekazania dostępów
RaportCPL/ROAS per kanał + trend + rekomendacje, z ustaloną datą w miesiącu
Klauzula wyjściaPrzy niespełnieniu KPI w 90 dni, KPI ustalone po audycie
Okres wypowiedzeniaJeden do trzech miesięcy, symetryczny dla obu stron
Zakres pracWypisane działania i ich częstotliwość, nie sama nazwa usługi
Kontakt do referencjiBezpośredni, nie przez agencję
Własność materiałówKreacje, teksty i landing page zostają u klienta po zakończeniu

Pierwsze 90 dni: co powinno się wydarzyć

Pierwszy kwartał decyduje, czy współpraca ma sens, i jest jedynym momentem, w którym łatwo jeszcze zawrócić. Rozsądny harmonogram wygląda podobnie niezależnie od agencji - odstępstwa warto rozumieć, nie od razu potępiać.

Dni 1-14Audyt tego, co jest: konta, analityka, pomiar konwersji, strona docelowa. Ustalenie KPI liczbą. Przekazanie dostępów w obie strony. Kampanie mogą jeszcze nie ruszyć - i to jest w porządku.
Dni 15-45Start kampanii i pierwsze testy: kreacje, grupy odbiorców, komunikaty. Dane są jeszcze zbyt świeże na wnioski o opłacalności, ale wystarczające, żeby wyłapać zepsuty pomiar.
Dni 46-90Pierwsze rozstrzygnięcia: co zostaje, co się wyłącza, gdzie przenosi się budżet. Tu pada pierwsza uczciwa odpowiedź na pytanie o koszt pozyskania klienta - i tu ma sens klauzula KPI.

Dwa odstępstwa warte reakcji: kampanie ruszają w pierwszym tygodniu bez audytu i bez sprawdzenia pomiaru (pieniądze idą, zanim wiadomo, co liczymy) albo po sześciu tygodniach nadal nie ma ani jednego testu (konto jest obsługiwane, nie prowadzone). Reszta różnic zwykle wynika z branży, nie z niedbalstwa.

Sygnały, że współpraca przestała działać

Rozstanie z agencją rzadko wynika z jednej katastrofy. Zwykle poprzedza je kilka miesięcy, w których wszystko formalnie działa, a nic się nie zmienia. Cztery sygnały, które warto traktować poważnie, zanim skończy się rok umowy:

  • Raport wygląda co miesiąc tak samo - te same rekomendacje przepisane, żadna z poprzednich nie została wdrożona ani odwołana
  • Zniknęły testy - konto działa na ustawieniach sprzed pół roku, bo „to działa"; w kampaniach płatnych to znaczy, że koszt rośnie powoli i niezauważalnie
  • Rozmowa schodzi na wskaźniki, które rosną zawsze - gdy pada pytanie o CPL, odpowiedź dotyczy zasięgu
  • Odpowiedzi wydłużają się z godzin do dni - najczęściej znak, że Twoje konto trafiło do specjalisty z osiemnastoma innymi

Zanim wypowiesz umowę, warto rozstrzygnąć jedną rzecz: czy problem jest po stronie wykonawcy, czy w tym, co dostaje na wejściu. Kampania nie naprawi oferty, której nikt nie chce, ani strony, która nie odpowiada na pytanie klienta. Odróżnia to audyt marketingowy przeprowadzony przez kogoś, kto nie prowadzi tych kampanii.

Zmiana agencji: jak przekazać konta bez utraty historii

Największa strata przy zmianie wykonawcy nie jest finansowa, tylko algorytmiczna. Konto reklamowe z rocznym stażem, sygnałami konwersji i listami odbiorców jest wart więcej niż jego kopia założona od zera - nowe konto uczy się tygodniami, płacąc za to Twoim budżetem. Kolejność, która to chroni:

  1. Sprawdź w panelach, na czyje dane są założone konta: Google Ads, Meta Business Manager, TikTok Ads, Google Analytics, Tag Manager, Search Console
  2. Nadaj sobie rolę administratora wszędzie tam, gdzie jej nie masz - jeszcze przed wypowiedzeniem umowy, nie po
  3. Wyeksportuj to, czego nie przenosi zmiana dostępu: raporty historyczne, listy odbiorców, konfigurację konwersji i UTM-ów
  4. Zabezpiecz materiały: kreacje w plikach źródłowych, teksty reklam, landing page razem z dostępem do hostingu i domeny
  5. Dopiero teraz wypowiedz umowę, z datą uwzględniającą okres wypowiedzenia i miesiąc na spokojne przekazanie
  6. Nową agencję wpuszczaj jako partnera na istniejące konta - nowe zakładaj tylko wtedy, gdy stare naprawdę należą do kogoś innego

Jeśli konta należą do poprzedniego wykonawcy i nie ma z nim porozumienia, przyjmij, że historii nie odzyskasz, i policz to jako koszt startu z nowym partnerem. To jest dokładnie ten scenariusz, przed którym chroni czwarte pytanie z listy na górze - zadane w odpowiednim momencie, czyli przed podpisaniem, a nie przy rozstaniu.

Co psuje współpracę po stronie klienta

Cała lista wyżej ocenia wykonawcę, bo to on bierze pieniądze. Uczciwie trzeba dodać drugą stronę: część współprac nie dowozi z powodów, na które agencja nie ma wpływu, a które da się usunąć w tydzień - jeśli ktoś je nazwie na początku, a nie na przeglądzie kwartalnym.

  • Brak jednej osoby decyzyjnej - kreacje akceptuje trzech kierowników, każdy w innym tygodniu; kampania czeka, a budżet i tak leci
  • Zmiana celu co miesiąc - w styczniu leady, w lutym rozpoznawalność, w marcu sprzedaż z e-commerce; algorytmy uczą się dłużej niż trwa taka zmiana zdania
  • Wyłączanie kampanii, które „za dużo kosztują", w połowie fazy uczenia - koszt jest wtedy najwyższy z definicji, a wyłączenie zeruje zebrane dane
  • Nieodbierane leady - zapytanie z formularza, do którego handlowiec dzwoni następnego dnia, jest w większości branż stracone; agencja zobaczy to jako niską konwersję i będzie optymalizować nie ten etap
  • Brak dostępu do danych sprzedażowych - agencja optymalizuje pod to, co widzi; jeśli widzi tylko formularze, dowiezie formularze, a nie umowy
  • Ocena po pierwszym miesiącu - w kanałach płatnych pierwszy miesiąc to konfiguracja i zbieranie danych, nie wynik

Najdroższy z tych błędów to ostatni punkt połączony z pierwszym: decyzja o zerwaniu współpracy podjęta po trzydziestu dniach przez osobę, która nie uczestniczyła w ustalaniu celów. Kosztuje podwójnie, bo następna agencja zaczyna od tego samego miejsca, z tym samym kontem i tą samą fazą uczenia - tyle że rok później i po kolejnym wdrożeniu.

Praktyczny warunek, który warto postawić samemu sobie przed startem: jedna osoba po stronie firmy z prawem do decyzji o kreacjach i budżecie, jeden termin przeglądu w miesiącu i jedna liczba, po której oceniacie całość. Trzy rzeczy, żadna nie kosztuje, a razem odpowiadają za większość różnicy między współpracą, która się rozwija, a taką, która się ciągnie.

Jak to wygląda u nas - kto prowadzi konto, jak liczymy leady i co jest w raporcie - opisuje strona o Ad Plus Polska. Te same siedem pytań warto nam zadać dokładnie tak samo, jak każdej innej agencji.

Czego agencja nie załatwi

Ta sekcja jest wbrew interesowi każdej agencji, łącznie z naszą, ale bez niej cała reszta jest niepełna. Są rzeczy, których nie kupisz razem z obsługą kampanii, a które decydują o wyniku bardziej niż ustawienia konta.

  • Oferta, która nie broni się ceną ani warunkami - reklama przyspiesza kontakt z rynkiem, także wtedy, gdy rynek mówi „nie"
  • Sprzedaż po stronie klienta - lead, do którego nikt nie oddzwania w ciągu godziny, jest kosztem, nie szansą; żadna optymalizacja tego nie nadrobi
  • Cierpliwość na kanały, które działają wolno - SEO i widoczność w modelach AI potrzebują tygodni, i to się nie zmieni od zmiany wykonawcy
  • Budżet poniżej progu wejścia w danej branży - przy zbyt małym budżecie kampania nie zbiera danych, na których mogłaby się uczyć

Agencja, która mówi to na pierwszym spotkaniu, zmniejsza swoją szansę na podpis. Agencja, która tego nie mówi, przenosi rozczarowanie na trzeci miesiąc współpracy - kiedy budżet jest już wydany, a rozmowa dotyczy tego, kto zawinił.

Najczęściej zadawane pytania

Jak zweryfikować rzeczywiste wyniki agencji?
Poproś o case studies z konkretnymi liczbami i kontakt do klienta z case study. Zadzwoń i zapytaj wprost. Agencja z wynikami nie boi się referencji.
Kto jest właścicielem konta reklamowego?
Zawsze Ty. Przy zmianie agencji konto z historią kampanii zostaje u Ciebie - nie przepadają dane do optymalizacji nowego partnera.
Czy tańsza agencja to gorsza agencja?
Niekoniecznie, ale cena poniżej rynkowej zwykle oznacza mniej czasu specjalisty na koncie albo model, w którym agencja zarabia na wolumenie klientów, nie na wynikach pojedynczego. Warto zapytać wprost, ile kont jednocześnie prowadzi osoba przypisana do Twojej firmy.
Czy umowa na czas określony jest zawsze zła?
Nie sama w sobie - problemem jest brak klauzuli wyjścia przy niespełnieniu KPI. Umowa roczna z jasno zapisanym warunkiem rozwiązania bez kary przy słabych wynikach jest w porządku; umowa roczna bez takiej klauzuli przenosi całe ryzyko na klienta.
Ile trwa, zanim agencja pokaże pierwsze wyniki?
Zależy od kanału - kampanie płatne dają pierwsze dane w kilka dni, SEO i widoczność w AI potrzebują tygodni. Agencja obiecująca szybkie wyniki niezależnie od kanału prawdopodobnie nie tłumaczy uczciwie różnicy między nimi.
Ile kosztuje agencja marketingowa?
Cena zależy od modelu rozliczeń i zakresu, ale bardziej użyteczne od pytania „ile" jest pytanie „za co": ile godzin pracy specjalisty miesięcznie, ile kampanii, jaka częstotliwość raportów i testów. Dwie oferty o tej samej kwocie potrafią różnić się czasem na koncie kilkukrotnie. Poproś o rozbicie na koszt pracy agencji i budżet trafiający do platform reklamowych - bez tego nie policzysz realnego kosztu pozyskania klienta.
Agencja czy specjalista na etacie?
Etat opłaca się przy jednym, stabilnym kanale i dużym budżecie - wtedy pełna uwaga jednej osoby jest warta więcej niż ułamek uwagi zespołu. Agencja wygrywa przy kilku kanałach naraz, bo dostajesz kompetencje, których jedna osoba nie łączy: kampanie, analitykę, kreacje, techniczną stronę śledzenia konwersji. Najczęstszy błąd to zatrudnienie jednej osoby i oczekiwanie od niej wszystkiego naraz.
Co zrobić, gdy agencja nie chce oddać kont reklamowych?
Zacznij od sprawdzenia w panelu, na czyje dane konto jest założone - to rozstrzyga, czy chodzi o wydanie dostępu, czy o cudzą własność. Jeśli konto jest Twoje, wystarczy odebrać uprawnienia z poziomu administratora. Jeśli jest agencji, negocjujesz przekazanie albo startujesz od nowa i traktujesz to jako koszt. Dlatego własność kont zapisuje się w umowie na początku, a nie ustala przy rozstaniu.

W tej sekcji

Powiązane hasła

Źródła

Masz pytania? Zadaj je nam

Odpowiemy na każde z siedmiu pytań w 15-minutowej rozmowie - z liczbami i referencjami.