Google daje fundacjom i organizacjom non-profit 10 000 USD miesięcznie na reklamy w wyszukiwarce - bezpłatnie. Każda organizacja, która kwalifikuje się do programu Google for Nonprofits i spełnia warunki aktywnego zarządzania kontem, może pojawić się w wynikach Google na zapytania związane z wolontariatem, darowiznami i realizowanymi programami - bez żadnych wydatków mediowych.
Czym jest Google Ad Grants?
Google Ad Grants to program, w którym Google przyznaje kwalifikującym się organizacjom non-profit miesięczny kredyt reklamowy w wysokości 10 000 USD (około 40 000 zł) na kampanie w sieci wyszukiwania Google Ads. Reklamy pojawiają się na tych samych pozycjach co płatne wyniki wyszukiwania - różnica jest tylko w oznaczeniu "Reklama". Program działa od 2003 roku i jest aktywny w ponad 50 krajach, w tym w Polsce.
Grant nie obejmuje reklam w sieci reklamowej (Display), YouTube ani sieci zakupów. Działa wyłącznie na wyszukiwarkę Google - co czyni go idealnym narzędziem do pozyskiwania wolontariuszy, zbierania darowizn i promowania programów organizacji.
Kto może ubiegać się o Google Ad Grants?
Organizacje muszą spełniać trzy warunki: posiadać status OPP (organizacja pożytku publicznego) lub odpowiednik w kraju rejestracji, być zarejestrowane w programie Google for Nonprofits (bezpłatna rejestracja), posiadać aktywną stronę internetową z treścią odpowiadającą działalności. Wykluczone są: szpitale i instytucje medyczne, szkoły i uczelnie rządowe, organizacje rządowe.
Jak Ad Plus wdraża i zarządza Google Ad Grants?
Wdrożenie obejmuje: weryfikację kwalifikowalności organizacji, rejestrację w Google for Nonprofits (jeśli nie jest aktywna), konfigurację konta Google Ads z grantem, budowę struktury kampanii (wolontariat, darowizny, programy, events), dobór słów kluczowych z wysokim Quality Score, konfigurację śledzenia konwersji (zapisy na wolontariat, formularze darowizn, pobrania materiałów). Następnie miesięczna optymalizacja: utrzymanie CTR powyżej 5%, rozbudowa słów kluczowych, testy kreacji, raport z wykorzystania grantu.
Dlaczego grant bywa trudniejszy w prowadzeniu niż zwykłe konto
Bezpłatny budżet nie znaczy łatwiejszy - regulamin programu nakłada wymagania, których zwykłe konto reklamowe nie ma. Ograniczenia dotyczą stawek, rodzaju kampanii i minimalnej jakości ruchu. Konto prowadzone tak, jak prowadzi się kampanię komercyjną, zwykle nie utrzymuje wymaganych wskaźników i traci dostęp do środków.
Największą różnicą jest wymóg utrzymania odpowiednio wysokiej klikalności, opisany w sekcji wyżej. W kampanii komercyjnej niska klikalność oznacza gorszy wynik, ale kampania działa dalej. Tutaj oznacza ryzyko zawieszenia - a odzyskanie dostępu wymaga korekty i ponownego wniosku, czyli przerwy w działaniu.
Praktyczny wniosek jest odwrotny do intuicji: skoro budżet jest bezpłatny, kusi, żeby objąć nim jak najszerszy zakres zapytań. Właśnie to prowadzi do spadku klikalności, bo szerokie zapytania przyciągają osoby szukające czegoś innego. Konto grantowe prowadzi się węziej niż komercyjne, nie szerzej.
Na co realnie da się wykorzystać te środki
Środki z programu działają wyłącznie w wyszukiwarce, co wyklucza część typowych zastosowań i wyznacza sensowny zakres celów. Nie da się nimi prowadzić kampanii wizerunkowej ani docierać do osób, które o organizacji nie słyszały i niczego nie szukają.
- Pozyskiwanie darczyńców szukających konkretnej sprawy - działa, bo istnieje zapytanie do przechwycenia.
- Rekrutacja wolontariuszy - działa, jeśli ludzie szukają możliwości pomocy w danym obszarze.
- Informowanie beneficjentów o dostępnej pomocy - często najcenniejsze zastosowanie, bo trafia w realną potrzebę.
- Promocja wydarzeń - działa przy wydarzeniach, których nazwy ludzie wpisują do wyszukiwarki.
Czego nie obejmie: budowania rozpoznawalności wśród osób, które nie znają organizacji i nie mają powodu jej szukać. To zadanie dla kanałów opartych na zasięgu, opisanych na stronie o reklamie płatnej - i wymaga budżetu własnego, bo grant tych formatów nie obejmuje.
Co przygotować przed złożeniem wniosku
Część wymagań dotyczy strony organizacji, a nie samego wniosku, i to zwykle one wydłużają proces. Strona musi jasno przedstawiać misję, mieć własną domenę i działać w bezpiecznym połączeniu - brak któregokolwiek z tych elementów zatrzymuje sprawę na etapie weryfikacji.
Warto też przygotować listę konkretnych stron docelowych, na które będą kierowane kampanie. Wniosek złożony przez organizację, która ma wyłącznie stronę główną, kończy się kontem, w którym każda kampania prowadzi w to samo miejsce - a to obniża klikalność i wprost zagraża utrzymaniu środków.
Ostatnia rzecz to ustalenie, kto będzie kontem zarządzał po uruchomieniu. Program nie jest jednorazową dotacją, tylko budżetem wymagającym stałej opieki: bez regularnych korekt konto z czasem traci skuteczność i wchodzi w obszar ryzyka zawieszenia.
Jak wygląda prowadzenie konta w praktyce
Konto grantowe wymaga regularnej pracy, a nie jednorazowej konfiguracji - i to jest główny powód, dla którego wiele organizacji traci dostęp do środków po kilku miesiącach. Zapytania zmieniają się w czasie, część przestaje przynosić kliknięcia, a wskaźnik jakości spada stopniowo, bez wyraźnego momentu, w którym coś się zepsuło.
Stała praca sprowadza się do trzech czynności powtarzanych cyklicznie: przeglądu zapytań, które doprowadziły do wyświetleń, wykluczania tych niezwiązanych z misją i dopisywania nowych sformułowań, które pojawiły się w wyszukiwaniach. To niewiele godzin miesięcznie, ale ich brak jest widoczny w wynikach po kilku tygodniach.
Drugim elementem jest utrzymanie stron docelowych. Kampania kierująca na podstronę, która została usunięta przy przebudowie serwisu, generuje ruch trafiający na komunikat o błędzie - kosztuje to wskaźnik jakości i jest jedną z częstszych przyczyn problemów, o których organizacja dowiaduje się dopiero przy ostrzeżeniu o zawieszeniu.
Trzecim jest sprawdzanie, czy cele nadal odpowiadają temu, czym organizacja się zajmuje. Fundacje zmieniają obszary działania częściej, niż aktualizują konta reklamowe - a kampania promująca zakończony program zużywa środki bez żadnego pożytku.
Czego program nie rozwiąże
Bezpłatny budżet reklamowy nie zastąpi powodu, dla którego ktoś miałby wesprzeć akurat tę organizację. Kampania doprowadzi na stronę osoby szukające danego tematu, ale to, czy zostawią wsparcie lub zgłoszą się jako wolontariusze, zależy od tego, co na tej stronie zastaną. Organizacje, które traktują grant jako rozwiązanie problemu z finansowaniem, zwykle rozczarowują się po pierwszych miesiącach.
Druga rzecz, której program nie obejmuje, to praca nad samą stroną. Środki pokrywają wyłącznie emisję reklam; przygotowanie treści, uporządkowanie ścieżki wpłaty i poprawa szybkości działania pozostają po stronie organizacji. W praktyce to właśnie te elementy decydują o tym, czy darmowy ruch przełoży się na cokolwiek.
Trzecie ograniczenie jest czasowe. Utrzymanie konta wymaga regularnej pracy, więc organizacja bez osoby odpowiedzialnej za to zadanie zwykle traci dostęp do środków w ciągu kilku miesięcy - nie z powodu błędu, tylko z powodu braku bieżącej opieki.
Program daje realne środki, ale wymaga węższego prowadzenia konta niż kampania komercyjna, stałej opieki i sprawnej strony po drugiej stronie kliknięcia. Organizacje, które traktują go jako element szerszej pracy nad pozyskiwaniem wsparcia, zwykle utrzymują dostęp latami. Te, które liczą na darmowy strumień darczyńców bez własnego wkładu, tracą go w pierwszych miesiącach.
Przed złożeniem wniosku warto więc odpowiedzieć na jedno pytanie: kto w organizacji będzie tym kontem zarządzał i ile godzin miesięcznie może na to przeznaczyć. Jeśli odpowiedź brzmi „nikt konkretny", lepiej odłożyć wniosek do momentu, w którym da się ją zmienić.
Warto też z góry przyjąć realistyczne oczekiwania co do skali. Program bywa przedstawiany kwotą, która robi wrażenie, ale realne wykorzystanie zależy od tego, ilu ludzi w danym miesiącu szuka tematu, którym organizacja się zajmuje. W wąskich obszarach pełne wykorzystanie limitu jest niemożliwe niezależnie od jakości prowadzenia konta - i nie jest to porażka, tylko cecha rynku wyszukiwań.
Miarą powodzenia jest więc nie kwota wydana, tylko liczba osób, które trafiły na stronę z zapytaniem związanym z misją, i to, co z nimi dalej się stało.
Te dwie liczby warto ustalić i zapisać przed uruchomieniem kampanii, żeby po kwartale było z czym porównać wynik. Bez punktu odniesienia ocena sprowadza się do wrażenia, a wrażenia przy bezpłatnym budżecie bywają zbyt łagodne - brak kosztu sprawia, że nikt nie pyta o zwrot.
Dobrym punktem wyjścia jest liczba osób, które w ostatnim kwartale trafiły na stronę z wyszukiwarki bezpłatnie, oraz to, ilu z nich wykonało działanie istotne dla organizacji. Grant ma tę liczbę zwiększyć - i tak właśnie warto go rozliczać.
Obie liczby są dostępne bezpłatnie w narzędziach wyszukiwarki i nie wymagają żadnego dodatkowego wdrożenia - wystarczy podpiąć stronę i odczekać, aż zbiorą się dane za pełny kwartał.
Warto zrobić to jeszcze przed złożeniem wniosku, bo wtedy pierwszy kwartał z grantem ma z czym być porównany, a ocena programu opiera się na różnicy, nie na wrażeniu.
Bez tego punktu odniesienia trudno później rozstrzygnąć, czy program przyniósł efekt, czy zbiegł się z sezonem.
| Wartość grantu | 10 000 USD/mies. (~40 000 zł), przyznawane przez Google |
|---|---|
| Wymagany status | OPP lub odpowiednik + rejestracja w Google for Nonprofits |
| Wymagany CTR | minimum 5% - poniżej tego progu przez 2 miesiące Google zawiesza konto |
| Kanał | wyłącznie sieć wyszukiwania Google - bez Display, YouTube, Shopping |
| Wykluczeni | szpitale i instytucje medyczne, szkoły i uczelnie rządowe, organizacje rządowe |
